Sugar Daddy Lars: przeczytaj jego historię

Post gościnny, napisany przez duńskiego sugar daddy Larsa. 

 

Zostań sugar daddy, aby poznać ludzi z którymi normalnie nie krzyżują się Twoje ścieżki!

 

Moja pierwsza randka

Zapisałem się na SugarDaters i napisałem do kilku dziewczyn. Byłem przyzwyczajony do Tindera, więc zaskoczyło mnie jak łatwo jest tutaj prowadzić ciekawe rozmowy z interesującymi ludźmi.

Jedna z dziewczyn szybko zaproponowała spotkanie, aby sprawdzić czy mamy chemię. Nie wiedziałem do końca co to znaczy i uznałem, że najlepiej jest się przekonać na własnej skórze. Umówiliśmy się na spotkanie pod dworcem głównym (hej, nie każdy sugar daddy posiada samochód).

 

Randka przebiegła bardzo pomyślnie

Spotkaliśmy się, przytuliliśmy i od razu zaczęliśmy ze sobą rozmawiać. Poszliśmy do lokalnego sklepu i kupiliśmy wino. Następnie udaliśmy się do parku i rozmawialiśmy cały letni wieczór. Kilka godzin. Także się całowaliśmy. Oraz robiliśmy rzeczy, których nie powinno się robić w miejscach publicznych.

Dziewczyna powiedziała mi, że jest nowa w sugar datingu, tak jak ja. Miała fantazję w której jest dominowana przez mężczyznę. Nie chodziło jej o pieniądze, ale żeby zostać w jakiś sposób nagrodzoną.

Nasz wieczór upłynął w bardzo przyjemnej atmosferze. Rozmawiało nam się niezwykle dobrze. Obydwoje mieliśmy takie odczucia co do naszego spotkania. Co było dla mnie niezwykle zaskakujące.

Ta dziewczyna była kimś z kim normalnie bym się nie spotkał. W prawdziwym świecie zawsze spotykałem się z kobietami, które są skupione na swojej karierze, wszystkie do siebie bardzo podobne (25+, kochają wino, są towarzyskie i dużo pracują).

Za to dziewczyna była studentką, weganką, z pozoru bardzo nieśmiała. Z pewnością przesunąłbym palcem w lewo na Tinderze. Ale nasza randka była niezwykle udana, o wiele lepsza niż większość randek na zwykłych serwisach randkowych.

 

Od tego czasu

Byłem na wielu randkach. Nie wszystkie randki poszły tak dobrze jak moja pierwsza, ale większość zdecydowanie należała do udanych. Poznaję bardzo dużo dziewczyn. Tancerki, studentki, artystki, karierowiczki, imigrantki i więcej.

W przeciągu ostatnich dwóch lat, byłem mniej więcej na takiej samej ilości randek na Tinderze, co na SugarDaters. Patrząc na nie z perspektywy czasu, sugar randki zdecydowanie podobały mi się bardziej. Są bardziej niezapomniane. Jeśli pomyślę o dziewczynach z którymi nadal jestem w kontakcie, SugarDaters też wygrywa. Moje sugar randki przekształciły się w przyjaźnie, niekoniecznie seksualne, jeśli na przykład dziewczyna znalazła sobie chłopaka.

I to wszystko było dla mnie bardzo zaskakujące. Zmieniło jak patrzę na randkowanie. Wydaje mi się, że zbyt wiele czasu spędzamy nad tym co wydaję nam się, że będzie właściwe, kiedy to niespodzianka może być tym co naprawdę potrzebujemy.

 

Sugar Daddy, jeśli chcesz zdobyć więcej dopasowań, przeczytaj nasz post o tym jak ulepszyć profil.